- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
foto: skysports.comLewis Hamilton, pomimo przegranego startu, okazał się najlepszy w Grand Prix Hiszpanii. Jednak gwiazdą wyścigu nie był Brytyjczyk, a pewien Francuz. Jesteście ciekawi kto? Zapraszam!
FP1
Przed piątą już rundą mistrzostw większość zespołów zdecydowała się na wprowadzenie poprawek w swoich bolidach. Zmianie uległa jednak nie tylko strona techniczna, ale również wizualna - na bolidach pojawiły się duże numery zawodników, który mają pomóc kibicom w identyfikacji kierowców.
Już na początku sesji problem z bolidem zgłosił nie kto inny jak Fernando Alonso. Hiszpan zatrzymał się w trzecim zakręcie, sygnalizując awarie jednostki napędowej, z której unosił się dym. Pod koniec treningu zespół przekazał, że doszło do wycieku oleju.
Swoje problemy miał również lider klasyfikacji, Sebastian Vettel, który zgłosił problemy ze skrzynią biegów i zatrzymał bolid przy wyjeździe z alei serwisowej.
W pierwszym treningu najlepszy był Hamilton, który wyprzedził Bottasa o 0,029s!
FP2
W drugim treningu ponownie najlepszy okazał się duet Mercedesa, jednak tym razem strata Ferrari nie wynosiła już tak wiele. Kimi Raikkonen stracił zaledwie 0,3s do Hamiltona.
Blisko byli również kierowcy Red Bulla - Max Verstappen do pierwszego miejsca stracił tylko 0,6s.
FP3
Trzeci trening padł łupem Kimi Raikkonena. Tuż za nim uplasował się Sebastian Vettel ze stratą 0,2s. Hamilton i Bottas stracili odpowiednio 0,3s i 0,6s do prowadzącego Fina.
Sporym zaskoczeniem była 10 lokata Fernando Alonso.
Kwalifikacje
Przed kwalifikacjami mechanicy Ferrari wymienili jednostkę napędową w bolidzie Sebastiana Vettela po tym, jak pod koniec trzeciego treningu doszło do wycieku wody.
Po wymianie silnika Vettel zameldował się na torze jako pierwszy. Nie obeszło się bez problemów, jednak po kilku instrukcjach restartu systemu wszystko wróciło do normy i Niemiec mógł w spokoju kręcić pomiarowe kółka.
Pierwszy segment kwalifikacji obył się bez większych niespodzianek. Do Q2 nie awansowali: Marcus Ericsson, Jolyon Palmer, Lance Stroll, Stoffel Vandoorne oraz Daniił Kwiat.
W drugim segmencie kwalifikacji kibice obejrzeli przedsmak walki o pole position. Kierowcy Mercedesa i Ferrari zmieniali się na prowadzeniu i przed Q3 pewne było tylko jedno - będzie się działo.
W walce o czołowe miejsca pozostał Fernando Alonso, który mimo żółtej flagi zdołał uzyskać bezpieczny czas.
Nie awansowali: Kevin Magnussen, Carlos Sainz, Nico Hulkenberg, Romain Grosjean oraz Pascal Wehrlein.
Po pierwszych przejazdach na czele był Lewis Hamilton, któremu z czasem 1:19:149 udało się poprawić rekord Rubensa Barrichello.
Finałowe okrążenia świetnie rozpoczęli kierowcy Ferrari i zdawało się, że to oni ustawią czerwone bolidy w pierwszej linii. Obaj kierowcy popełnili jednak błędy i to Lewis Hamilton zdobył swoje 64. pole position. Brytyjczyk pokonał Vettela o zaledwie 0,051s!
Bardzo wysoką siódmą lokatę zajął Fernando Alonso. Jego pozycja sprawiła mnóstwo radości miejscowym kibicom.
Wyścig
Wyścig rozpoczął się świetnym dojazdem do pierwszego zakrętu w wykonaniu Sebastiana Vettela, który objął prowadzenie przed Lewisem Hamiltonem.
Mniej szczęścia miał Kimi Raikkonen, który zderzył się z Maxem Verstappenem. Uszkodzenia bolidów uniemożliwiły obu kierowcom dalszą rywalizację.
Po kontakcie z Felipe Massą swoją wysoką pozycję stracił Fernando Alonso.
Kluczowe okazało się okrążenie 44, kiedy to po dłuższej walce Lewis Hamilton poradził sobie z Sebastianem Vettelem. Czy to nie dziwny zbieg okoliczności, że kierowca z numerem 44 poradził sobie z rywalem akurat na 44 okrążeniu?
Pech dopadł również drugiego z Finów, Valtteri Bottasa, który po awarii silnika zatrzymał swój bolid na poboczu.
Pech dopadł również Kevina Magnussena, który po kontakcie z rywalem na ostatnim kółku stracił punktowaną pozycję.
Prawdziwą i największą gwiazdą niedzieli okazał się jeden z młodych kibiców Ferrari - pochodzący z Francji Tomas, który na wyścigu pojawił się wraz z rodzicami. Chłopiec, będący wielkim fanem Raikkonena, rozpłakał się po wypadku Fina. Wyłapał to operator kamery, a następnie zespół Ferrari, który zaprosił chłopca do swojego garażu. Młody kibic dostał od swojego idola czapkę z autografem oraz zrobił sobie z nim pamiątkowe zdjęcie. Po wyścigu rodzina została "złapana" przez dziennikarza SkySports - Teda - na krótki wywiad.
[gallery ids="3320,3322,3321" type="rectangular"]
via. SkySportsF1 on twitter
Klasyfikacja:
- Lewis Hamilton (Mercedes)
- Sebastian Vettel (Ferrari) + 3,490
- Daniel Ricciardo (Red Bull Racing) + 75,820
- Sergio Perez (Force India) + 1 okr.
- Esteban Ocon (Force India) + 1 okr.
- Nico Hulkenberg (Renault) + 1 okr.
- Carlos Sainz (Toro Rosso) + 1 okr.
- Pascal Wehrlein (Sauber) + 1 okr.
- Daniił Kwiat (Toro Rosso) + 1 okr.
- Romain Grosjean (Haas) + 1 okr.
- Marcus Ericsson (Sauber) + 2 okr.
- Fernando Alonso (McLaren) + 2 okr.
- Felipe Massa (Williams) + 2 okr.
- Kevin Magnussen (Haas) + 2 okr.
- Jolyon Palmer (Renault) + 2 okr.
- Lance Stroll (Williams) + 2 okr.
- Valtteri Bottas (Mercedes)
- Stoffel Vandoorne (McLaren)
- Max Verstappen (Red Bull Racing)
- Kimi Raikkonen (Ferrari)
sleppydream
Komentarze
Prześlij komentarz