- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

źródło: ehfTV.com
Rozpoczęły się właśnie zmagania do Euro 2018, które odbędzie się w Chorwacji. Biało-czerwoni jutro zmierzą się w Białorusi, by w niedzielę podejmować tego samego przeciwnika na polskich parkietach. A już dzisiaj zapraszamy Was na skróty meczów Norwegia-Francja oraz Słowenia-Niemcy.
Norwegia - Francja
I POŁOWA (12-11)Na początku partii Norwegowie bardzo mocno przycisnęli Francuzów nie uchylając im nawet najmniejszego rąbka bramki. Świetnie spisujący się bramkarz Bergerud (30) napędzał grę swoich kolegów z drużyny robiąc przy tym przewagę kilku bramek. W ataku istnym killerem okazał się Sagosen (5), który wykorzystał dwa rzuty karne i dołożył od siebie jeszcze 3 trafienia. Drugim skutecznym atakującym okazał się Joendal (17), który posłał 3 razy piłkę do siatki. W drużynie Francji bramkarz Omeyer (16) bardzo wolno wchodził w mecz, by na końcu pierwszej połowy skutecznie stanąć między słupkami i zamurować swoje pole obrony. Obok niego świetnie spisywał się Mahe (14), który wykorzystał rzut karny oraz zdobył 3 bramki. Trzecim jasnym punktem trójkolorowych był Remili (5), który co prawda wchodził egzekwować - skutecznie - rzuty karne. Na dwie minuty powędrowało dwóch francuskich zawodników: Fabregas i Porte, oraz jeden Norweg: Tonnesen, który sfaulował mało widoczną gwiazdę Nikolę Karabatic.
II POŁOWA (35-30)
Drugą połowę skutecznie rozpoczęli Francuzi, tym samym doprowadzając do remisu. Kolejnego karnego wykorzystał zawodnik trójkolorowych - Remili (5). Można powiedzieć, że wreszcie obudziła się jedna z norweskich gwiazd - Tonnesen (15), który posyła piłkę do bramki. Na początku drugiej partii mamy zaciętą walkę punkt za punkt. Mimo sportowej rywalizacji, zawodnicy obu ekip darzą siebie ogromnym szacunkiem. Warto również wspomnieć o kibicach, których na trybunach jest spora ilość. Piękna oprawa meczu, to trzeba przyznać. Zmiana bramkarza w norweskim zespole nie pomogła na pewny rzut karny wykonywany przez Remili (5). Można powiedzieć, że mało aktywny dzisiaj jest Abalo (19), który na czterdzieści minut meczu posłał skutecznie dwie piłki w światło bramki. Norwegowie powrócili do swojej początkowej gry odskakując przy tym na trzy bramki przewagi. W dwudziestej minucie trener Christian Berge bierze czas, aby ułożyć grę swoich zawodników. Bergerud (30) jak zwykle pokazuje klasę w bramce i nie pozwala przeciwnikom zdobyć upragnionego, kolejnego gola. Sagosen (5) obok Bergeruda (30) powinien dostać miano najlepszego zawodnika meczu. Jego aktywność na boisku jest niewyobrażalna. Do egzekucji włączył się również Tonnesen (15), na którego bramki większość bardzo liczy. Na kilka minut przed końcowym gwizdkiem o czas prosi trener Francji. Więcej pomysłu na grę ma zdecydowanie Norwegia, Francuzi nie weszli dobrze w ten mecz, co skutkuje podporządkowaniem się przeciwnikowi. Gospodarze wygrywają mecz 35-30!

Słowenia - Niemcy
I POŁOWA (12-19)Jeszcze się dobrze mecz nie zaczął a Pekeler (13) zdobywa żółtą kartkę. To widowisko jest zdecydowanie bardziej emocjonalne niż zmagania Norwegów i Francuzów. Sporo fauli, przepychanek i tym samym Słoweńcy egzekwują rzut karny. Niemcy postanowili ściągnąć bramkarza, zwiększając przy tym liczbę zawodników w ataku. Chaotyczna i twarda gra, na ławkę z karą dwóch minut wędruje słoweński gracz - Blagotinsek (3). Gospodarze również zostawili bramkę pustą, co skutecznie wykorzystali przeciwnicy trafiając z końca boiska. Gorąco, oj gorąco się robi. Pekeler (13) również odesłany na ławkę z karą dwuminutową. Jeden wraca na boisko, to zaraz drugi zdobywa karę. Niemcy zrobili sobie już trzypunktową przewagę. Emocji nie potrafi utrzymać sam trener słoweński. Ogromne zamieszanie w ofensywie gospodarzy, którzy mają problemy ze zdobyciem bramki. O czas prosi Veselin Vujović. Słoweńscy kibice lekko zażenowani postawą swoich rodaków na boisku. Łatwe straty piłki, rzucanie w poprzeczkę bramki - tak się meczu nie wygra. Niemcy schodzą na przerwę z bezpieczną przewagą.
II POŁOWA (23-32)
Druga połowa rozpoczyna się od wielkiego chaosu, z którego Słoweńcy wychodzą obronną ręką. Defensywa niemieckich piłkarzy jest szczelnie ustawiona, mimo to gospodarze posyłają piłkę do bramki. Nic się nie zmieniło w faulach i twardej grze, dalej mamy zaostrzony mecz. Słoweńcy zbyt często gubią piłkę, co skrupulatnie wykorzystują ich przeciwnicy skutecznymi kontratakami. Niemcy się nakręcają, za chwilę będzie ciężko ich powstrzymać. Karę dwuminutową zdobywa zawodnik z numerem 3 na koszulce - Blagotinsek. Jest to jego druga kara w tym meczu, co za tym idzie, przy trzeciej spotkanie będzie oglądał już z trybun. Mimo gry w osłabieniu, Bezjak (25) zdobywa bramkę dla swojego zespołu. Lemke (6) po raz drugi osłabia swoją drużynę, musi teraz uważać, by nie złapać kolejnej kary. Na miano zawodnika meczu zdecydowanie zasługuje bramkarz reprezentacji Niemiec - Wolff (33). Uros Zorman, który zakończył oficjalnie karierę reprezentacyjną ogląda z trybun to spotkanie. W końcówce Słowenia wzięła się za odrabianie strat, ale czy starczy im sił i czasu? Niestety, Niemcy dopinają swego i z ogromną przewagą kończą to spotkanie 32-23.

Komentarze
Prześlij komentarz