Mecze kwalifikacyjne do Euro 2018 mężczyzn: Białoruś - Polska

3f46ebf9-6272-40a4-96e9-c72d7408e071 źródło: zpr.pl

Przed nami kolejne starcie naszych reprezentantów o awans na Euro 2018, które odbędzie się w Chorwacji. Z pełnym spokojem patrzymy na ławkę zawodników jakich do dyspozycji ma Tałant Dujszebajew, gdzie oprócz młodzików możemy również liczyć na wsparcie starej gwardii pod postacią Karola Bieleckiego oraz powrót do pełni zdrowia Dzidziusia (Michała Jureckiego). Już teraz zapraszamy na skrót z tego meczu.



I POŁOWA (15-10)

Mecz rozpoczął się od dobrej postawy w bramce Adama Malchera (61). Białorusini pomylili się w ataku, co skutecznie wykorzystał Przemysław Krajewski (6). Przy kontrataku sfaulowany został nasz reprezentant, co skutkowało odesłaniem gospodarza na ławkę z karą dwóch minut. Karalek (50) trafia do naszej bramki i wyprowadza Białoruś na prowadzenie. Babichev (4) prezentuje mocną postawę w defensywie, przez co nasi mają problem ze zdobyciem kolejnej bramki. Piękna asysta Lijewskiego (3) do Syprzaka (23), który z koła zdobywa kolejny punkt. Niestety bramkarz gospodarzy wyśmienicie wszedł w ten mecz, powstrzymuje nawet samego Dzidziusia. Michał Daszek (26) popisuje się świetnym atakiem z prawego skrzydła. Bombardier Lijewski (3) posyła z dużą prędkością piłkę w róg bramki. Białorusini gubią się w ofensywie, Przemysław Krajewski (6) skutecznie wykorzystuje pomyłki przeciwników. Padshyvalau (47) wykorzystał chaos w naszej defensywie i zdobywa bramkę dla swojej drużyny. Pomyłka Łyżwy(4), który piłkę podał wprost w ręce Białorusinów, Rutenka (15) skutecznie wykorzystał ten błąd i ponownie przeciwnicy na prowadzeniu. Stajemy się bezsilni w ataku, wszelkie próby zdobycia bramki są blokowane przez znakomitego bramkarza. O czas prosi Tałant Dujszebajew. Chaos na boisku, zaczynamy popełniać proste błędy. Michał Jurecki wreszcie zaczyna punktować. Chrapkowski zdobywa karę dwóch minut, a na dwie sekundy przed końcem pierwszej połowy Białorusini jeszcze zdobywają bramkę.

II POŁOWA (32-23)

Źle rozpoczynamy drugą połowę, ponownie gubimy piłki przy prostych zmianach. Niedobrze to wszystko wygląda. Na boisku prezentuje się Michał Jurecki (15), Mateusz Jachlewski (5) czy Krzysztof Lijewski (3), ale nic to nie daje. Białorusini prowadzą 17:10. Lijewski (3) wreszcie przełamuje złą passę i odblokowuje nasz atak. Ten chaos na boisku w ogóle nie przypomina naszej gry. Krajewski (6) zabiera piłkę Białorusinom i skutecznie odprowadza ją do bramki przeciwnika. Można to uznać za promyczek nadziei do lepszej gry. Nie ma mocnych na Matskevicha (12), zamurował bramkę. Jesteśmy po prostu rozbici, oby niedziela przyniosła większe siły do walki. Ciężko cokolwiek pisać, Białorusini świetnie rozczytali naszą grę i bardzo dobrze się przygotowali do tego meczu. My mamy jeszcze sporo do poprawienia. Jedyne w czym prowadzimy to niestety ale w zdobyczach kar dwuminutowych. Można wysunąć jeden wniosek - młodzież naszej reprezentacji jest bardziej skuteczna niż doświadczeni zawodnicy. Paczkowski (33) trafia wreszcie do bramki Białorusi. Niestety cały mecz przegrywamy 32-23.

Caroline

Komentarze