Wyjściowa szóstka młodych talentów +Ligi

_PSU5390Maciej Kulczyński (PAP)

Siatkarska liga dobiegła końca. Było sporo nowości, świeżości ale i na tradycje nie mogliśmy narzekać. O ile Mariusza Wlazłego, Piotra Gacka czy Pawła Zagumnego wszyscy znają, to ja bym chciała skupić się na rzeczy zgoła innej. O świeżej krwi, która wkroczyła z wielkim impetem w szeregi +Ligi. Do stworzenia młodego dream teamu brakuje mi tylko sześciu wspaniałych (choć na boisko wybiega ich siódemka).

Rozgrywający – człowiek od zadań specjalnych, od zlepienia z kilku elementów jednego monolitu. Można krótko nazwać – człowiek batuta. Na tej pozycji idealnie mi pasuje Janek Firlej (ONICO AZS Politechnika Warszawska), który w niewyobrażalny sposób udźwignął ciężar jakim było godne zastąpienie kontuzjowanego Pawła Zagumnego. Widzę w tym chłopaku ogromny potencjał, zwłaszcza, że jeszcze sporo gry przed nim. Kto wie, może on w przyszłości przyodzieje reprezentacyjne barwy i będzie kreować grę Polaków.
P4wktkqTURBXy85ZmFjM2I5YTE3YzlmY2M4YjUyNjg5NTY2MzZmNzk4OC5qcGVnk5UDAHzNC7fNBpaTBc0DFM0BvJUH2TIvcHVsc2Ntcy9NREFfLzE0MGIxY2ZlN2YwYWM1MmVkYzAxMGQ3MDk3OGU4NGJlLnBuZwDCAAJan Firlej, fot. Mateusz Bosiacki/ newspix.pl

Środkowy – ktoś, kto jak cień biega i skacze obok rozgrywającego. Cichy bohater wielu meczy, dobry murarz stawiający potężną ścianę na siatce oraz człowiek bardzo wysokiego wzrostu. Tutaj z racji ustawienia wybrać trzeba dwóch środkowych, a o to martwić się nie trzeba. W tym sezonie był mocny wysyp młodych talentów. Mowa tu o Jakubie Kochanowskim (Indykpol AZS Olsztyn), który bez precedensu wszedł na parkiety +Ligi i postraszył niejednego przyjmującego swoją zagrywką. Tuż obok niego plasuję nieco mniej świeżego, ale nadal młodego Bartłomieja Lemańskiego (Asseco Resovia Rzeszów), który jak wystawi ręce nad siatkę to wszystkim robi się ciemno przed oczami. Jego flot niby delikatny a potrafi zrobić destrukcję w przyjęciu przeciwnika.
16-Bartłomiej-Lemańskifot. Katarzyna Antczak

Przyjmujący – czyli dwa końce siatki i druga linia. Człowiek elastyczny, posiadający talent w przyjęciu, obronie, ataku no i czasem nawet bloku. Tu ewidentnie miejsce znajduje się dla Szymona Jakubiszaka (LOTOS Trefl Gdańsk), który zaliczył swój debiut niczym Jakub Kochanowski. Podoba mi się u młodych sportowców ta chęć gry, walczenie o każdą piłkę. Dodatkowo Szymon obijał ręce niejednemu dobremu siatkarzowi. Z mocnym przytupem wszedł na parkiet, choć im bliżej końca sezonu tym mniej szans dostawał. Obok niego ustawiłabym Aleksandra Śliwkę (Indykpol AZS Olsztyn), który co prawda smak +ligowych rozgrywek już wcześniej miał okazję poznać, o tyle zmiana klubu wyciągnęła z niego duży potencjał. To jak ten chłopak wystrzelił z formą było pięknym spektaklem dla oczu, który (mam ogromną nadzieję) będzie trwał jeszcze długo.
580c8c17219b55_08452337fot. Anna Klepaczko/WP SportoweFakty

Atakujący – człowiek, który na swych barkach trzyma poziom ataku. Jego zadaniem jest kończyć z reguły niewygodne piłki i wbijać imponujące gwoździe, często będące wizytówką zawodników na tej pozycji. Tutaj odruchowo chciałam wrzucić Macieja Muzaja (Jastrzębski Węgiel), bo ten sezon może zaliczyć do bardzo udanych, po czym zorientowałam się, że jest pewien blondyn, z mięśniami siejącymi postrach i to on zajmie miejsce atakującego w moim dream teamie. Mowa tu o Jakubie Ziobrowskim (Cerrad Czarni Radom), który swe występy rozpoczął podobnie do Szymona Jakubiszaka oraz Jakuba Kochanowskiego. Wszedł na boisko, powbijał parę gwoździ, zaprezentował się szerszej publiczności i później dostawał więcej szans na grę. A momentami zmęczony Bartłomiej Bołądź mógł liczyć na swojego godnego zmiennika.
57fa26f201e547_48168061fot. Tomasz Fijałkowski/WP SportoweFakty

Libero – teoretycznie mały człowiek, za to z ogromnym sercem do walki. Kiedy legendy polskiej siatkówki kończą swoje kariery, Ci młodzi mają szansę wstąpić w ich miejsca. Jednym, głównym libero, który imponował mi przez cały sezon był Jakub Popiwczak (Jastrzębski Węgiel). To ile piłek wybronił, to jakie przyjęcie trzymał i to jak motywował drużynę do działania sprawia, że ma wszystkie cechy na bycie najlepszym libero nawet na świecie. Paweł Zatorski zapewne czuje już oddech Kuby na swoich plecach.
636017021920810842fot. Paweł Berek/źródło Pressfocus

Dobrnęłam do końca, stworzyłam drużynę marzeń, teraz pozostaje mi uważnie śledzić ich kariery i kibicować każdemu z osobna. Mam nadzieję, że w przyszłości będą oni filarami naszej reprezentacji, bo widzę w nich ogromny potencjał. A kto jest Waszym odkryciem minionego sezonu?

Caroline

Komentarze