- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Tym razem na pytania odpowiedział młody bramkarz Korony Kielce - Leon Otczenaszenko. Jesteście ciekawi kto jego zdaniem wygra tegoroczny finał Ligi Mistrzów? Zapraszam do przeczytania.
Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką?
Do klubu tata zapisał mnie gdy miałem 7 lat, ale już od 4 roku życia wychodziliśmy na podwórko przed dom pokopać piłkę.
Kto jest Twoim ulubionym piłkarzem i jakiemu klubowi prywatnie kibicujesz?
Gianluigi Buffon i Juventus Turyn.
Największe marzenie związane z piłką?
Grać jak najdłużej w dobrym klubie z tradycjami i wystąpić kiedyś w Lidze Mistrzów.
Jakiego piłkarza chciałbyś mieć u siebie w drużynie?
Pewnie Georgio Chielliniego - super obrońca.
Masz jakieś zainteresowania poza piłką?
Oczywiście, piłka to tylko praca i jedna z pasji. Lubię podróżować, oglądać inne sporty jak i e-sporty, czy też sam grać w gry komputerowe. Uwielbiam też książki, szczególnie psychologiczne i fantasy, interesują mnie też militaria, historia, kino, samochody oraz muzyka, szczególnie hiphopowe klimaty.
Instagram @leo_oct_25
Jak myślisz, kto wygra Ligę Mistrzów w tym roku?
Oczywiście że Juventus.
W jakim zagranicznym klubie chciałbyś najbardziej zagrać?
(śmiech) No i po raz kolejny Juventus, a na zakończenie kariery gdzieś w Stanach lub Australii.
Z kim w klubie masz najlepszy kontakt?
Ze wszystkimi mam dobry kontakt, teraz szczególnie z Milanem Borjanem, Vanją Markovicem, Rafałem Grzelakiem i Kubą Żubrowskim.
Jaki piłkarz według Ciebie jest obecnie najlepszy na świecie?
Hmm, trudne pytanie, ale myślę, że chyba Cristiano Ronaldo jest najbardziej kompletnym piłkarzem na tę chwilę.
Co lubisz robić w wolnym czasie?
To wszystko o czym wspomniałem wcześniej, lubię również dobrze zjeść, szczególnie próbować nowych rzeczy. Jest jeszcze edukacja, o której nie wolno zapominać, ale przede wszystkim staram się poświęcać jak najwięcej czasu swojej dziewczynie oraz rodzinie.
echodnia.eu / fot. Mateusz Kołodziej
Jest mecz, który szczególnie utkwił Ci w pamięci?
Pewnie finał LM w 2003 roku, byłem wtedy jeszcze małych chłopcem, ale pamiętam wielki zawód jaki przeżywał mój tata i nie tylko kiedy Juventus przegrał (śmiech).
Ulubiona książka?
Pewnie cała seria rozpoczynająca się dobrze znaną "Grą o Tron".
Masz jakieś motto życiowe?
Hmm, w sumie nie, ale bardzo lubię cytat Muhammada Alego "Don't quit. Suffer now and live the rest of your life as a champion"
Ulubiona część treningu?
Pewnie gierki na koniec, kiedy jest jakaś mini presja (śmiech).
Jak radzisz sobie z przedmeczowym stresem?
Staram się nie myśleć o meczu, staram się myśleć o czymś przyjemnym, spokojnym. Nigdy nie wiemy co się wydarzy na boisku, więc nie ma potrzeby denerwowania się na zapas, poza tym przecież po to trenujemy tak ciężko, żeby później w meczu czuć się pewnie.
Cieszysz się, że jako cel zawodowy wybrałeś piłkę nożną?
Myślę że tak. Każdy sport jest dobry dla człowieka, a jeśli jeszcze przynosi inne korzyści, to już szczególnie. Poza tym ten zawód jest niezwykle satysfakcjonujący. Ja miałem do tego po prostu predyspozycje i piłka najbardziej przypadła mi do gustu.
Instagram @leo_oct_25
Leonowi serdecznie dziękujemy i życzymy powodzenia.
Zapraszamy do komentowania naszych postów, nie same pochwały, ale także konstruktywna krytyka daje nam dużą motywację.
kaolcia
Komentarze
Prześlij komentarz