Inność czy wszystko po staremu? – Podsumowanie Mistrzostw Świata w snookerze 2017

snooker źródło: betcrazy.co.uk[/caption]

Majówka. Pierwszy, drugi, trzeci dzień maja. Każdemu kojarzy się z czymś innym. Maturzystom ze stresem przed największym jak dotąd egzaminem w życiu. Uczniom z wolnym od szkoły, dorosłym z urlopem, grillem, zimnym piwem na działce. A z czym kojarzy się majówka fanom snookera? Oczywiście ze zbliżającym się końcem sezonu, a co za tym idzie z finałem Mistrzostw Świata. Ale zanim o finale, słów kilka o całym turnieju.


Jak opisać tegoroczne mistrzostwa? Nie były to te z gatunku "niezapomniane", "mistrzostwa dekady" czy "najlepsze mistrzostwa w erze Crucible". Były... inne. Tak. Inne. To dobre słowo. Bo nie można o nich powiedzieć nijakie.
Ranking przed mistrzostwami ułożył się tak, że górna połowa drabinki najeżona była nazwiskami wielkich faworytów. Dolna natomiast wydawała się zostawiać otwarte drzwi do finału przed Juddem Trumpem. Na przestrzeni 31 rozegranych meczów zaledwie dwa z nich kończyły się w deciderze. Ktoś mógłby zarzucić teraz brak prawdziwych snookerowych emocji. Nic bardziej mylnego. Crucible Theatre goszczące w tym roku po raz 40. najważniejszy turniej sezonu ujrzało wiele wspaniałych, wzruszających czy zabawnych zdarzeń dotyczących nie tylko sytuacji na stole, lecz także poza nim.

Top 10, czyli skrót mistrzostw

1. Najlepszy mecz: finał - Mark Selby 18 (35) 15 John Higgins
W ostatnich latach to półfinały skradały serca kibiców (2015 - Judd Trump - Stuart Bingham; 2014 - Mark Selby - Neil Robertson), lecz w tym roku mimo silnej konkurencji ze strony (znów) półfinału Selby - Ding to właśnie finał okazał się być najlepszą potyczką turnieju. Początkowo bardzo jednostronny, dostarczył mnóstwa emocji zwłaszcza w trzeciej i czwartej sesji. Mimo prowadzenia Higginsa 10-4 Selby w swoim stylu potrafił zdobyć się na wspaniały comeback i zakończyć trzecią sesję z wynikiem 13-11 oraz z nieprawdopodobną skutecznością na długich wbiciach (92%). Było wysokie punktowanie, presja ze strony przeciwnika, powrót Higginsa na 16-15, setka Selby'ego wbita z zimną krwią na 17-15, emocje do samego końca, czyli wszystko to, na co kibice w Crucible i przed telewizorami czekali cały rok.
2. Najgorszy mecz: pierwsza runda - Stuart Bingham 10 (19) 5 Peter Ebdon
Wybór najlepszego meczu turnieju nie jest prosty, lecz wybór najgorszego okazuje się być jeszcze trudniejszy. Dlaczego akurat ten? Można lubować się w odstawnych, można czekać na kolejnego ustawionego snookera, można być fanem gry taktycznej, ale tylko wtedy, kiedy jest ona naprawdę dobrej jakości z obu stron...
3. Pozytywna niespodzianka: Rory McLeod
Dlaczego nie Barry Hawkins? Grał naprawdę solidnego i pozytywnego snookera, lecz jeśli ktoś jest najbardziej regularnym zawodnikiem w Crucible  (4 półfinały w ciągu 5 ostatnich lat) nie może być wciąż zaskoczeniem. Rory McLeod w meczu pierwszej rundy zaprezentował się dobrze i swojego zwycięstwa nie może przypisywać wyłącznie niedyspozycji rywala. Jego skuteczna gra ma długich wbiciach, mimo braku wysokiego punktowania, przyniosła mu upragnione zwycięstwo w Crucible.
4. Rozczarowanie: Judd Trump
Wymieniany w trójce największych faworytów do zdobycia tytułu, wspominany przez samego Ronniego O'Sullivana. Los sprawił, że jego połówka drabinki pozbawiona wręcz była wielkich nazwisk (Higgins juz nie jest wielkim nazwiskiem?). The Ace przegrał jednak z kontuzją barku i musiał pożegnać się z mistrzostwami juz w pierwszej rundzie. Anglik w wywiadach przed MŚ przyznawał, że gotowy jest walczyć o tytuł, a jego słowa poparte były wyjątkowo stabilną i wysoką formą w przeciągu całego sezonu. Ale jak to mówią "co się odwlecze..."
5. Zagranie turnieju: Shaun Murphy - mecz drugiej rundy z Ronniem O'Sullivanem
https://twitter.com/WorldSnooker1/status/855144045714079748
Pozornie nie tak trudne zagranie (mogło by konkurować z wózkiem Selby'ego w finale), lecz sam Mark Allen tłumaczył w wywiadzie dla World Snooker jak ciężko poprawnie określić kąty odbicia białej od band.
6. Brejk turnieju: 143 Mark Selby - ćwierćfinał z Marco Fu

https://youtu.be/bY8-Eq3s01E
Kto nie widział niech zobaczy! Mimo mocnego kontrkandydata jakim było 146 Ronniego O'Sullivana to w brejku Selby'ego więcej "się działo". Kwintesencja snookera szczególnie dla tych, którzy nienawidzą stylu gry Marka.
7. Zawodnik turnieju: Mark Selby
Wybór oczywisty. Jedyny snookerzysta potrafiący wygrywać kiedy mu nie idzie i kiedy gra swojego najgorszego snookera. Klasa sama w sobie. Świetny comeback w meczu finałowym, chłodna głowa i stalowe nerwy w końcówce. Mimo słabszej postawy rywali w pierwszych rundach były i obecny mistrz świata pokazał, dlaczego został czwartym zawodnikiem w historii, który obronił tytuł mistrza świata i pierwszym, który przełamał klątwę China Open.
8. Skandal turnieju: postawa Jana Verhaasa
Jak widać emocje meczu finałowego udzielają się nie tylko zawodnikom ale także sędziom. Zostawiając jednak na boku sprawę faulu na czarnej (którego nie było, sic!) i tego czy mógł poprosić kamerzysta o powtórkę, dwa poważne błędy w ustawieniach bil w meczach wcześniejszych rund u (dla wielu) najlepszego sędziego świata po prostu nie powinny się zdarzyć.
9. Wzruszający moment: gratulacje Ronniego O'Sullivana dla Dinga Junhui
Początkowo kandydat do tej nagrody był jeden: Noppon Saengkham i jego wejście do Crucible. Pierwsze wejście i już porwał kibiców. Jak on to robi? Jednak szczere gratulacje, ojcowski uścisk Ronniego i słowa jakie skierował do Dinga rozbiły bank łez niejednego kibica.
https://youtu.be/oZpOB7Sx8hE
10. Najlepsze zdjęcie:
Korzystając z uprzejmości World Snooker
Panie i Panowie! Nowy Mistrz Świata w snookerze - Mark Selby z żoną Vikky i córką Sofią.

IMG_20170502_165221 źródło: World Snooker[/caption]

Czterdzieste Mistrzostwa Świata w Crucible Theatre dobiegły końca. Bilety na przyszłoroczny finał - sold out! Wszyscy ostrzący ząbki na oglądanie finału na żywo w Teatrze Marzeń muszą polować na sprzedaż biletów na MŚ 2019. Przerwa  od zawodowego (a raczej pół-zawodowego) snookera trwała tylko do 9 maja, kiedy to ruszył Q School - turniej eliminacyjny do grona zawodowców. Pojawią się w nim polscy reprezentanci m. in. Adam Stefanów i Mateusz Baranowski. Wszystkim tęskniącym już za snookerem i tym, którzy jeszcze się do niego nie przekonali polecam obejrzeć (jeszcze raz, gdyż do dobrych meczów się wraca) finał MŚ 2017.

~Tekst w całości jest autorstwem Kingi oraz początkiem owocnej współpracy! Czekajcie na więcej, bo już niebawem będą pojawiać się kolejne artykuły ze snookera!

zdamskiegopunktuwidzeniablog

Komentarze