- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
fot. PAPPOLSKI WALEC W PESARO
Taki nagłówek można dać po dwóch meczach naszej reprezentacji. Na początku w dobrym, lecz umiarkowanym stylu pokonali w pięciu setach aktualnych Mistrzów Olimpijskich - Brazylię. Co prawda skład kanarkowych się zmienił, ale równie dobrze może to powiedzieć każda drużyna biorąca udział w tym turnieju. Do wielkich nieobecnych zdecydowanie należą Wallace, Vissotto czy złapany na dopingu Murilo. Drugie spotkanie rozgrywaliśmy z gospodarzami pierwszego tygodnia LŚ. Z racji że w tym dniu rozgrywał się finał LM, godzina spotkania uległa zmianie i z 20.00 przeniesiona została na 14.00. W niczym to nie przeszkodziło naszym siatkarzom, którzy spokojnie i w imponującym stylu rozgromili Włochów 3:1. Za wspaniały debiut w obu tych meczach należy pochwalić Aleksandra Śliwkę. Warte wspomnienia są też znakomite zagrywki Jakuba Kochanowskiego.SROGA PORAŻKA CZY WYPADEK PRZY PRACY?
W trzecim meczu Polacy zmierzyli się z niewygodną drużyną Iranu. Na początku można było postawić pytanie czy Irańczycy w pełnym składzie zakończą ten mecz, gdyż co akcję jakiś zawodnik cierpiał z bólu. Jeden nawet został odwieziony do szpitala, by zszyć ranę na powiece. Pierwszy set wyglądał obiecująco, co niestety zwiastowało złe zmiany. W trzech kolejnych partiach nasi zawodnicy byli bezradni w ataku, zagrywka już nie siedziała jak w dwóch poprzednich spotkaniach. Robiliśmy zdecydowanie za dużo błędów. Czy to była sroga porażka? Raczej nie, to był po prostu wypadek przy pracy. Podnosimy się i wylatujemy na kolejny etap do Bułgarii.JAK SPISAŁY SIĘ INNE ZESPOŁY?
FIVB o tyle fajnie pomyślało, że wszystkie mecze możemy obejrzeć "na żywo" za pośrednictwem Youtube'a. Gdyby tak porównać wszystkie spotkania, to najlepiej spisywał się zespół Francji. Oprócz tego dużym zaskoczeniem jest słaba forma Amerykanów, którzy na chwilę obecną nie mają wygranego ani jednego spotkania. Zeszłoroczni zwycięzcy Ligi Światowej ponieśli tylko jedną porażkę z zespołem Belgii. Gdyby na tę chwilę wybrać finałową szóstkę, to zdecydowanie znalazłyby się w niej reprezentacje Polski, Włoch, Francji, Serbii. Możliwy byłby też występ Belgii. O Brazylijczykach nie wspominamy, gdyż jako gospodarze Final Six mają już z urzędu miejsce w tych ścisłych rozgrywkach.
Caroline
Komentarze
Prześlij komentarz