Porażki, kontuzja i zwycięstwo - podsumowanie drugiego tygodnia LŚ

3a17da38-2f67-45a1-89ca-6a81e3557dbc
fot. FIVB
 Drugi tydzień Ligi Światowej z udziałem naszych reprezentantów nie zaliczymy do udanych. W bułgarskiej Warnie przeciwnikami biało-czerwonych byli siatkarze z Brazylii, Kanady oraz Bułgarii. Choć kibice ostrzyli zęby na zwycięstwa, tak musieliśmy dwa dni z rzędu przegryźć smak goryczy. 


UTRACONA FORMA Z PESARO

Wielu kibiców zastanawia się gdzie podziała się forma naszych siatkarzy. Przecież w ciągu tygodnia nie da się stracić tak cennych technicznych sztuczek. A jednak. Mecz z gospodarzami będzie śnił się naszym siatkarzom po nocach. Mieli wszystko by wygrać, mogli nawet odnieść zwycięstwo za trzy punkty. Mimo to polegli w tie-breaku. Trzeba pochwalić za grę naszego ligowego zawodnika Pencheva, który wraz z bratem nieźle nas wypunktowali. Drugie starcie było rewanżem dla Brazylijczyków. Pierwszy set wyglądał jakby nasza drużyna nie zdążyła dojechać na halę. Dopiero później się zaczęliśmy rozkręcać, ale to nie starczyło, by ponownie pokonać Mistrzów Olimpijskich.

CHWILA CISZY NA HALI, KONTUZJA KAPITANA

Pewnie większość siedzących przed telewizorem kibiców jak i tych zgromadzonych na hali w trakcie kontuzji Michała Kubiaka wstrzymało oddech. Dzik jest twardym zawodnikiem, a gdy widzimy ogromny grymas na jego twarzy, to trzeba wiedzieć, że to już nie są przelewki. Kuśtykając dotarł do kwadratu dla rezerwowych i na tym zakończył się jego mecz. Kontuzja na szczęście nie okazała się na tyle groźna co wiemy z doniesień kadrowego lekarza. Ku zaskoczeniu wielu, Michał wszedł na boisko w meczu z Kanadyjczykami i świetnie pomógł drużynie.

WYCZEKIWANE ZWYCIĘSTWO NAD KANADĄ

Kibice mogli czuć się zniesmaczeni trzema porażkami z rzędu. Kolejna przegrana z Kanadą mogła wymazać myśli o wyjeździe na finał sześciu. Na szczęście nasi na spotkanie wyszli zmotywowani i przede wszystkim zgrani. Wielkie ukłony dla Szalpuka i Śliwki, którzy potrafili unieść ciężar gry. Wielkie ukłony również dla naszego nominalnego kapitana, który nie był w pełni zdrów, a mimo wszystko pomógł chłopakom. Możemy się cieszyć z trzech punktów zapisanych na naszym koncie, nadal liczymy się w tej grze. Pokonaliśmy Kanadę 3:1. Kolejny tydzień LŚ rozgrywany będzie u nas, więc liczymy (również siatkarze) na wsparcie kibiców!

Bułgaria - Polska 3:2 (25:16, 20:25, 19:25, 25:23, 16:14)
Polska - Brazylia 1:3 (21:25, 25:20,17:25, 19:25)
Polska - Kanada 3:1 (25:21, 27:25, 20:25, 25:19)

Caroline

Komentarze