- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Licznik na oficjalnej stronie Touru rozpoczął odliczanie dokładnie 24.07.2016 r. Zakończy je dziś o 15:15. Wyścig, na który czekają niemal wszyscy fani kolarstwa, znów przez trzy tygodnie będzie na ustach całego świata.
104. edycja tego najpopularniejszego wyścigu kolarskiego świata rozpocznie się 14-kilometrową czasówką w Düsseldorfie. Do startu przystąpi 198 kolarzy z 22 ekip. Łącznie do przejechania będą mieli 3540 km podzielonych na 21 etapów. Dla każdego coś dobrego: 9 etapów płaskich, 5 pagórkowatych, 5 górskich oraz dwie czasówki. Kolarze ściganie rozpoczną w Niemczech (pierwszy raz od 30 lat , kiedy to Tour startował w Berlinie) i oprócz Francji odwiedzą także Belgię i Luksemburg. Na trasie wyznaczono 23 premie górskie najwyższych kategorii (kategoria 1 i 2 oraz premie ponad kategorią). Podczas rekordowo długich transmisji (pierwszy raz każdy etap od startu do mety – 105 godzin live), które zanudziłyby nawet największych fanów kolarstwa, relacje urozmaicać będą krajoznawcze wizyty w 35 departamentach Francji oraz ponad 600 miastach. Podczas górskich wspinaczek zawodnicy najwyżej wjadą na alpejską przełęcz Col du Galibier, gdzie zwycięzca zgarnie nagrodę imienia Henri Desgrange’a. Nad bezpieczeństwem kolarzy i kibiców oraz ogólnym przebiegiem imprezy czuwać będzie (oprócz jednostek specjalnych) ponad 23 000 policjantów i żołnierzy.
Liczby mówią same za siebie. Francuzi dbają o swoją najcenniejszą sportową perełkę jak na dobrych gospodarzy przystało. Lecz w gąszczu statystyk, medialnego hałasu, konferencji, wywiadów i zdjęć najważniejsi są Oni. Kolarze. Kto z nich ma największą szansę na założenie wymarzonej żółtej koszulki na Polach Elizejskich? Która drużyna jest obecnie najsilniejsza i czy będzie w stanie podporządkować sobie cały wyścig jak Team Sky w zeszłym roku? Jak zaprezentują się Polacy?
Trzech głównych faworytów
Spekulacjom nie widać końca. Ilu ekspertów tyle opinii. Dlatego pozwolę sobie na moją „nieekspercką” opinię. Froome (Team Sky), Porte (BMC Racing Team), Quintana (Movistar). Te trzy nazwiska przewijają się obecnie w każdej wypowiedzi o najbardziej prawdopodobnym zwycięzcy Touru (z chęcią dołożyłabym do tego zestawienia także Toma Dumoulina (Team Sunweb), gdyby tylko zdecydował się jechać). Słychać głosy, że Froome nie jest w najlepszej formie, bo w Criterium du Dauphine zajął „dopiero” 4 miejsce. Jednak mimo wysokiej formy Porte’a i wystawieniu silnej, typowo górskiej drużyny Movistaru, największe szanse moim zdaniem wciąż ma Brytyjczyk. Dlaczego? Jak to mówią: w jedności siła. Team Sky doskonale to rozumie, a ich współpraca i oddanie liderowi jest nieoceniona. Każdy zna swoją rolę w tej drużynie i stara się wypełniać powierzone zadania jak najlepiej. Oprócz tego Froome zna smak zwycięstwa (wygrywał już Tour de France w 2013, 2015 i 2016 roku), co czyni go podwójnie zmotywowanym do kolejnej walki z Quintaną oraz resztą faworytów i dodaje pewności siebie, która w połączeniu ze sprytem i inteligencją Brytyjczyka stanowi interesujące połączenie.
Zadania Polaków
Mimo że w ostatnich latach przyzwyczailiśmy się do emocji związanych z emocjonującymi atakami Majki (Bora-Hansgrohe) w górach, w tym roku musimy uzbroić się w cierpliwość. Nasz dwukrotny zwycięzca klasyfikacji najlepszego górala TdF celuje w czołową piątkę wyścigu, co znaczy, że ciężko będzie walczyć o etapowe zwycięstwa. Przybocznym Rafała został m.in. Paweł Poljański (Bora-Hansgrohe), którego pomoc będzie niezbędna w górach, kiedy wyścig wejdzie w kluczową fazę. Maciej Bodnar (Bora-Hansgrohe) z kolei będzie ważnym pomocnikiem Petera Sagana na płaskich etapach. Słowak celuje w szóstą z rzędu wygraną w klasyfikacji punktowej. Ostatni z Polaków – Michał Kwiatkowski (Team Sky) – będzie głównym pomocnikiem Chrisa Froome’a podczas etapów pagórkowatych i górzystych. Jednak sam Kwiato nie ukrywa, że być może uda powalczyć się o indywidualny triumf. Najlepsza okazja, aby z dumą zaprezentować koszulkę mistrza Polski w ITT, już podczas dzisiejszej czasówki.
Trzymamy kciuki za naszych chłopaków i życzymy im siły i wytrwałości podczas Tour de France. Na pewno dostarczą nam niezapomnianych emocji :)
104. edycja tego najpopularniejszego wyścigu kolarskiego świata rozpocznie się 14-kilometrową czasówką w Düsseldorfie. Do startu przystąpi 198 kolarzy z 22 ekip. Łącznie do przejechania będą mieli 3540 km podzielonych na 21 etapów. Dla każdego coś dobrego: 9 etapów płaskich, 5 pagórkowatych, 5 górskich oraz dwie czasówki. Kolarze ściganie rozpoczną w Niemczech (pierwszy raz od 30 lat , kiedy to Tour startował w Berlinie) i oprócz Francji odwiedzą także Belgię i Luksemburg. Na trasie wyznaczono 23 premie górskie najwyższych kategorii (kategoria 1 i 2 oraz premie ponad kategorią). Podczas rekordowo długich transmisji (pierwszy raz każdy etap od startu do mety – 105 godzin live), które zanudziłyby nawet największych fanów kolarstwa, relacje urozmaicać będą krajoznawcze wizyty w 35 departamentach Francji oraz ponad 600 miastach. Podczas górskich wspinaczek zawodnicy najwyżej wjadą na alpejską przełęcz Col du Galibier, gdzie zwycięzca zgarnie nagrodę imienia Henri Desgrange’a. Nad bezpieczeństwem kolarzy i kibiców oraz ogólnym przebiegiem imprezy czuwać będzie (oprócz jednostek specjalnych) ponad 23 000 policjantów i żołnierzy.
Liczby mówią same za siebie. Francuzi dbają o swoją najcenniejszą sportową perełkę jak na dobrych gospodarzy przystało. Lecz w gąszczu statystyk, medialnego hałasu, konferencji, wywiadów i zdjęć najważniejsi są Oni. Kolarze. Kto z nich ma największą szansę na założenie wymarzonej żółtej koszulki na Polach Elizejskich? Która drużyna jest obecnie najsilniejsza i czy będzie w stanie podporządkować sobie cały wyścig jak Team Sky w zeszłym roku? Jak zaprezentują się Polacy?
Trzech głównych faworytów
Spekulacjom nie widać końca. Ilu ekspertów tyle opinii. Dlatego pozwolę sobie na moją „nieekspercką” opinię. Froome (Team Sky), Porte (BMC Racing Team), Quintana (Movistar). Te trzy nazwiska przewijają się obecnie w każdej wypowiedzi o najbardziej prawdopodobnym zwycięzcy Touru (z chęcią dołożyłabym do tego zestawienia także Toma Dumoulina (Team Sunweb), gdyby tylko zdecydował się jechać). Słychać głosy, że Froome nie jest w najlepszej formie, bo w Criterium du Dauphine zajął „dopiero” 4 miejsce. Jednak mimo wysokiej formy Porte’a i wystawieniu silnej, typowo górskiej drużyny Movistaru, największe szanse moim zdaniem wciąż ma Brytyjczyk. Dlaczego? Jak to mówią: w jedności siła. Team Sky doskonale to rozumie, a ich współpraca i oddanie liderowi jest nieoceniona. Każdy zna swoją rolę w tej drużynie i stara się wypełniać powierzone zadania jak najlepiej. Oprócz tego Froome zna smak zwycięstwa (wygrywał już Tour de France w 2013, 2015 i 2016 roku), co czyni go podwójnie zmotywowanym do kolejnej walki z Quintaną oraz resztą faworytów i dodaje pewności siebie, która w połączeniu ze sprytem i inteligencją Brytyjczyka stanowi interesujące połączenie.
Zadania Polaków
Mimo że w ostatnich latach przyzwyczailiśmy się do emocji związanych z emocjonującymi atakami Majki (Bora-Hansgrohe) w górach, w tym roku musimy uzbroić się w cierpliwość. Nasz dwukrotny zwycięzca klasyfikacji najlepszego górala TdF celuje w czołową piątkę wyścigu, co znaczy, że ciężko będzie walczyć o etapowe zwycięstwa. Przybocznym Rafała został m.in. Paweł Poljański (Bora-Hansgrohe), którego pomoc będzie niezbędna w górach, kiedy wyścig wejdzie w kluczową fazę. Maciej Bodnar (Bora-Hansgrohe) z kolei będzie ważnym pomocnikiem Petera Sagana na płaskich etapach. Słowak celuje w szóstą z rzędu wygraną w klasyfikacji punktowej. Ostatni z Polaków – Michał Kwiatkowski (Team Sky) – będzie głównym pomocnikiem Chrisa Froome’a podczas etapów pagórkowatych i górzystych. Jednak sam Kwiato nie ukrywa, że być może uda powalczyć się o indywidualny triumf. Najlepsza okazja, aby z dumą zaprezentować koszulkę mistrza Polski w ITT, już podczas dzisiejszej czasówki.
Trzymamy kciuki za naszych chłopaków i życzymy im siły i wytrwałości podczas Tour de France. Na pewno dostarczą nam niezapomnianych emocji :)
Emshya
Komentarze
Prześlij komentarz