- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Na dziś przygotowałyśmy dla Was wywiad ze skoczkiem narciarskim. Alexey pochodzi z Petersburga, skacze dla klubu CSKA i regularnie pojawia się w zawodach Pucharu Świata. Reprezentował kraj gospodarzy podczas Igrzysk Olimpijskich w Sochi. Zapraszam serdecznie do lektury!

M: Dwa razy uczestniczyłeś w dużej sportowej imprezie, jaką są Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym. Udało się to dwa razy, w 2013 i 2017 roku. Które bardziej zapadły w Twojej pamięci, czy możesz nam trochę o tym opowiedzieć?
A: W zasadzie ciężko wyróżnić mi któreś z tych wydarzeń. Oba powołania były bardzo ważne i cel zawsze był ten sam - skakać jak najlepiej.
M: Olimpiada w Sochi - czas w którym Rosja była na ustach wszystkich. To musi być niewyobrażalne uczucie, reprezentować swój kraj,w tak ważnym konkursie, przed własną publicznością. Jak Ty i twoi koledzy z drużyny się czuliście? Dumni? A może presja dawała się we znaki?
A: Zgadza się, igrzyska były najważniejszym wydarzeniem w moim dotychczasowym życiu. Bardzo dużo trenowaliśmy, zarówno siłowo jak i na skoczni, ale niestety czuje, że nie dałem z siebie wszystkiego podczas zawodów. Jeszcze raz muszę powtórzyć - treningi były naprawdę świetne, gorzej z moją formą. Mimo wszystko moi rodzice, przyjaciele i żona byli bardzo dumni z tego, że mogłem reprezentować Rosję.
M: Oglądasz jakieś wydarzenia sportowe w telewizji? Może masz ulubionych zawodników,kluby?
A: Szczerze mówiąc to nie mam na to czasu. Jedyne co śledze, to wszystkie wydarzenia związane ze skokami.
M: Miałeś jakiegoś idola wśród skoczków, kiedy byłeś dzieckiem? A może do dziś jakiś zawodnik Ci imponuje?
A: Gdy byłem młody to muszę przyznać, że szalałem za Simonem Ammannem. Uwielbiałem jego technikę.
M: Co uważasz o turnieju Raw Air? Uczestniczyłeś w nim, więc mogę spokojnie zapytać jak wygląda to z perspektywy skoczka. Było to zbyt męczące, czy idealnie zaplanowane pod względem intensywności?
A: Bardzo ciekawy twór. Dla mnie osobiście było ciężko, pogoda i te ciągłe podróże nie były niczym budującym. Przyjemność zacząłem odczuwać dopiero podczas konkursu w Vikersund, gdzie skoczyłem 201 metrów. To było wspaniałe uczucie.

M: Lubisz odwiedzać Polskę?
A: Tak, ja lubię Polskę, a Polska chyba lubi mnie. Macie bardzo dużo fanów skoków narciarskich, byłbym zachwycony gdybyśmy mieli takie wsparcie w Rosji.
M: Jakie było najpiękniejsze miejsce, jakie udało Ci się odwiedzić w życiu?
A: Do głowy przyszły mi miejsca związane ze skokami. Wyróżniłbym Vikersund i Planicę.
M: Dziękuje Ci bardzo i życzę powodzenia w nadchodzącym sezonie
A: Bardzo dziękuję!

M: Dwa razy uczestniczyłeś w dużej sportowej imprezie, jaką są Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym. Udało się to dwa razy, w 2013 i 2017 roku. Które bardziej zapadły w Twojej pamięci, czy możesz nam trochę o tym opowiedzieć?
A: W zasadzie ciężko wyróżnić mi któreś z tych wydarzeń. Oba powołania były bardzo ważne i cel zawsze był ten sam - skakać jak najlepiej.
M: Olimpiada w Sochi - czas w którym Rosja była na ustach wszystkich. To musi być niewyobrażalne uczucie, reprezentować swój kraj,w tak ważnym konkursie, przed własną publicznością. Jak Ty i twoi koledzy z drużyny się czuliście? Dumni? A może presja dawała się we znaki?
A: Zgadza się, igrzyska były najważniejszym wydarzeniem w moim dotychczasowym życiu. Bardzo dużo trenowaliśmy, zarówno siłowo jak i na skoczni, ale niestety czuje, że nie dałem z siebie wszystkiego podczas zawodów. Jeszcze raz muszę powtórzyć - treningi były naprawdę świetne, gorzej z moją formą. Mimo wszystko moi rodzice, przyjaciele i żona byli bardzo dumni z tego, że mogłem reprezentować Rosję.
M: Oglądasz jakieś wydarzenia sportowe w telewizji? Może masz ulubionych zawodników,kluby?
A: Szczerze mówiąc to nie mam na to czasu. Jedyne co śledze, to wszystkie wydarzenia związane ze skokami.
M: Miałeś jakiegoś idola wśród skoczków, kiedy byłeś dzieckiem? A może do dziś jakiś zawodnik Ci imponuje?
A: Gdy byłem młody to muszę przyznać, że szalałem za Simonem Ammannem. Uwielbiałem jego technikę.
M: Co uważasz o turnieju Raw Air? Uczestniczyłeś w nim, więc mogę spokojnie zapytać jak wygląda to z perspektywy skoczka. Było to zbyt męczące, czy idealnie zaplanowane pod względem intensywności?
A: Bardzo ciekawy twór. Dla mnie osobiście było ciężko, pogoda i te ciągłe podróże nie były niczym budującym. Przyjemność zacząłem odczuwać dopiero podczas konkursu w Vikersund, gdzie skoczyłem 201 metrów. To było wspaniałe uczucie.

M: Lubisz odwiedzać Polskę?
A: Tak, ja lubię Polskę, a Polska chyba lubi mnie. Macie bardzo dużo fanów skoków narciarskich, byłbym zachwycony gdybyśmy mieli takie wsparcie w Rosji.
M: Jakie było najpiękniejsze miejsce, jakie udało Ci się odwiedzić w życiu?
A: Do głowy przyszły mi miejsca związane ze skokami. Wyróżniłbym Vikersund i Planicę.
M: Dziękuje Ci bardzo i życzę powodzenia w nadchodzącym sezonie
A: Bardzo dziękuję!
Martyna
Komentarze
Prześlij komentarz