Mistrzostwa Europy: Siatkarze postawili Francji belgiski mur!

fot. Adrian Sawko/pzps.pl

Mecz FRANCJA - BELGIA

W dzisiejszym wpisie, chciałabym Wam opowiedzieć co nieco o wczorajszym wieczorze, który spędziłam na oglądaniu niebywale emocjonującego spotkania, wywołującego u większości kibiców gęsią skórkę.

Belgowie, ze swoim renerem na czele podchodzili do tego spotkania ,,na chłodno'' i nieco sceptycznie. Wiadomo jaką opinię uformowała sobie reprezentacja Francji w ostatnim czasie. Metaforyczny ,,walec'' tym razem miał zaatakować pozornie bezbronne ,,smoki''. Jednak siatkarze w czerwonych strojach nie ulegli i już w pierwszym secie zionęli ogniem. Podczas wstępnej partii, jak i w późniejszych fazach meczu mogliśmy zaobserwować wiele błędów po stronie Francuzów, do czego w swoich poprzednich zmaganiach definitywnie nas nie przyzwyczaili.Ta część spotkania padła łupem Belgów, a wynik jakim zakończył się set wyglądał następująco: 25:22

Francuzi nie mieli najmniejszego zamiaru poddawać się bez walki i zwyciężyli w drugiej partii 25:23. Bezstronny widz mógł odnieść wrażenie, że to mecz co najmniej o finał całego turnieju, gdyż walka po obu stronach siatki była bardzo zawzięta. Ostatecznie trzecia część przypadła Belgom, którzy wywalczyli 4 punkty przewagi 25:21. 4 set był decydującym być albo nie być, a raczej doprowadzić do tie-breaka lub nie doprowadzić dla Francuzów. Wykorzystali swoją szansę i po ujrzeniu rezultatu 25:23, miłośnicy siatkówki mogli przygotować się na niesamowity bój w ostatecznej partii.

Tie-break rządzi się własnymi prawami. Można go oglądać na kolanach i zaciskać kciuki za faworytów lub ze łzami szczęścia czekać na wymarzony ,,końcowy gwizdek''. Z niecierpliwością niewątpliwie czekali kibice Belgów, gdyż w ostatniej fazie meczu to właśnie przeciwnicy Francuzów mogli cieszyć się szalą zwycięstwa przechylającą się na ich stronę. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla reprezentacji Belgii.

Sama wygrana wzbudziła w świecie siatkarskim sensacje i zaskoczenie, jednak warto wspomnieć, że Francuzi nie zagrali wybitnie źle. To, co Belgowie wyczyniali pod siatką, w bloku było gratką dla każdego widza! Ich ręce układały się w spójną całość i niczym mur broniły dostępu do całej reszty boiska.

Ci, którzy spisują na straty Francuzów po prostu nie znają się na siatkówce albo udają głupich. Wszystko jeszcze może się diametralnie odwrócić na tych Mistrzostwach Europy, ale jedno jest pewne: Oby więcej tak niebywałych spotkań!

Zuzia

Komentarze