Wywiad - Stefan Huber





                         WYWIAD ZE STEFANEM HUBEREM 



M: Cześć Stefan! Dziękuję bardzo, że zgodziłeś się na rozmowę!

S: Cała przyjemność po mojej stronie!

M:Miałeś jakiegoś idola w świecie skoków narciarskich, gdy byłeś małym chłopcem?
A może jest ktoś kto dalej jest Twoim idolem?

S:Myślę, że nigdy nie miałem idola wśród skoczków. Oczywiście, zdarzały się osoby, które lubiłem bardziej niż innych i lubię do dzisiaj. Bardzo lubię Krafta i Hayboecka. Bardzo imponuje mi technika Petera Prevca...no i nie mogę tu pominąć Kamila Stocha.

M:Jak to jest jeździć na zawody ze swoim bratem? Traktujesz Daniela jakoś inaczej na skoczni, niż innych rywali? Czy czujesz się jakoś szczególnie kiedy wypadniesz lepiej niż on?




S:Bardzo dużo rozmawiam z Danielem na temat skoków narciarskich, naszych treningów, zawodów. Myślę, że w wielu kwestiach na skoczni możemy liczyć na siebie bardziej niż na innych. Ale wiadomo - zawsze jest miło osiągnąć lepszy rezultat niż on.

M:Twoja pierwsza próba występu w Pucharze Świata wyglądała dość niecodziennie (podczas zeszłorocznego TCS w Innsbrucku Stefan miał zapalone zielone światełko, ale trener Liegl nie pozwolił mu oddać skok,z obawy na jego bezpieczeństwo przez złe warunki pogodowe - przypis redakcji).Co wtedy o tym wszystkim myślałeś? Byłeś zły, że nie dano Ci szansy, czy raczej zrozumiałe i uszanowałeś decyzję trenera?

S:Z perspektywy czasu myślę, że była to bardzo dobra decyzja, bo nie miałbym żadnej szansy obronić się przed silnym podmuchem wiatru. Jedyne na co byłem maksymalnie zły w tamtym momencie, jest fakt, że FIS zapalił zielone światło... warunki był naprawde koszmarne.

M:Lubisz przyjeżdżać do Polski?

S:Tak. Bardzo lubię u Was skakać, zainteresowanie skokami w Polsce jest dużo większe niż w Austrii. Chciałbym, żeby skoki były tak popularne jak u Was chociaż w całej Europie, nie wspominając nawet o innych kontynentach.

M:Znasz jakieś słowa po polsku?

S:Raczej nie...Jest kilka słów które potrafiłbym zrozumieć, gdybym je usłyszał, ale nie pamiętam teraz jak brzmiały.






M:Jakie jest najpiękniejsze miejsce, które udało Ci się odwiedzić?

S:Ojej, naprawde ciężko na to odpowiedzieć. Kocham bardzo moje rodzinne miasto Seekirchen. Myślę, że Lillehammer jest naprawde cudowne i uwielbiam tam przyjeżdżać.

M:Jakiej muzyki słuchasz?

S:Słucham wszystkiego, naprawdę. To zależy w jakim humorze jestem. Aktualnie często leci u mnie Imagine Dragons.

M:Jesteś fanem jakiegoś sportu poza skokami? Masz ulubione kluby, sportowców?

S:Zawsze trzymam kciuki za Dominica Thiema, Manuela Fellera i innych sportowców których znam osobiście i uważam za bardzo utalentowanych.

M:Czy podzielisz się z nami jakimś faktem o Stefanie Huberze, o którym wiele osób nie wie?

S:Myślę, że jedną z takich rzeczy jest moje zainteresowanie ludzką naturą. Lubię nauki związane z biologią, głównie antropologię. Skoro ciało jest moim narzędziem pracy, to chciałbym znać je jak najlepiej, wiedzieć jak najwięcej.

M:Ostatnie pytanie. Proszę, odpowiedz szczerze. Kto jest pierwszą osobą, która przychodzi Ci do głowy, gdy myślisz o Mistrzu Olimpijskim 2018?

S:Stefan Kraft

M:Dziękuje Ci bardzo za wywiad.

S:Dzięki i pozdrawiam!





Komentarze