- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Ogłaszam to zdjęcie głównym kandydatem do fotografii sezonu! F1 2018 powoli chyli się ku zachodowi. Zaczynają się
transferowe plotki, przetasowania, kalkulowanie, czy tytuł mistrzowski już
teraz, czy trzeba jeszcze odrobinę poczekać. Czy może rywal ma jeszcze szansę?
Tego wszystkiego dowiecie z kilku słów podsumowania wyścigu z ojczyzny każdego
człowieka. Zapraszam!
Ogłaszam to zdjęcie głównym kandydatem do fotografii sezonu! F1 2018 powoli chyli się ku zachodowi. Zaczynają się transferowe plotki, przetasowania, kalkulowanie, czy tytuł mistrzowski już teraz, czy trzeba jeszcze odrobinę poczekać. Czy może rywal ma jeszcze szansę? Tego wszystkiego dowiecie z kilku słów podsumowania wyścigu z ojczyzny każdego człowieka. Zapraszam!
Naszą podróż
zaczynamy od zmiany barw. Paddock przybrał kolor jasnego różu, a to na znak
wsparcia walczących z rakiem piersi. Zarówno sam tor, jak i kierowcy oraz ich
maszyny zostały wyposażone w różowe elementy. Buty, czapeczki, specjalne
malowania spojlerów. Fajna sprawa w bardzo słusznej sprawie. Ale nie jedynie
takie zmiany nawiedziły Austin. Zwycięzca Le Mans, Brendon Hartley dołączył do
stawki F1. Nowozelandczyk zastąpił Carlosa Sainza, który z kolei przeszedł do
Renault, gdzie zwolniło się miejsce po Jolyonie Palmerze. Wrócił także Danill
Kvyat, którego w Japonii zastępował Pierre Gasly. Owszem, głowa może rozboleć,
a to jeszcze nie sezon ogórkowy. Alonso postanowił kontynuować swoją karierę w
McLarenie i przedłużyć swoją umowę na sezon 2018. Swoją drogą, czy to nie
będzie jeden z najbardziej sentymentalnych duetów w F1? Zdecydowane tak.
Źródło: F1 on Twitter
Piątek (FP1 &FP2):
Chociaż, czy
to piątek, czy już sobota, to europejski kibic może się lekko zagubić. Max
Verstappen natomiast przedłuża swój kontrakt z Red Bullem do 2022 roku, co w
sumie powinno uciszyć plotki o odejściu austriackiego teamu z F1. Jego kolega
zespołowy chyba wypił za dużo napoju energetycznego.
Źródło: F1 on Twitter
Daniel,
czy jesteś pewien, że to odpowiedni kierunek jazdy? Chyba tak, skoro Gelael i
Ocon też tak robili. A jakby ktoś pytał, co się dzieje na czele stawki.:
Źródło: F1 on Twitter
Jednak
nie każdy może szykować się do wyścigu w tak dobrym nastroju jak Hamilton.
Hartley musi wymienić pół samochodu, co skutkuje 25 pół do tyłu, Nico
Hulkenberg 20. Najmniej oberwie się Vandoorne’owi, który za wymianę jedynie
nadprogramowego silnika, cofa się o 5 pól.
Drugi
trening zaczynamy od driftów Vettela, który wyleciał w żwir w zakręcie 19. Jego
opony nie lubią tego.
Źródło: F1 on Twitter
Do głosu powoli zaczął dochodzić Red Bull.
Verstappen wspiął się na 2. miejsce. Oczywiście, zaraz za Hamiltonem, którego w
paddocku przez cały weekend wspiera jego młodszy brat, Nicolas. A jak wiadomo,
rodzina potrafi dodać skrzydeł, co skutkuje pierwszą pozycją Brytyjczyka w
całym FP2. Błędy Vettela zmusiły go do wymiany podwozia. Bo podwozie, podwozie,
podwozie, podwozie też było złe.
Sobota (FP3 & Quali):
Kibice
wyposażeni w burgery, rodzina Verstappena w komplecie. Czas na ostatni trening.
Póki co, domowe GP nie jest zbyt łaskawe dla Haasa. Niezbyt oszałamiające
wyniki obu kierowców, a RoGro kończy trzeci trening w żwirze. Tu, to chyba
nawet szyny były złe. Toro Rosso postanowiło urozmaicić sobie czas w garażu,
układając Lego Rosso. Dla zwycięzcy – informacja o stałym składzie kierowców na
resztę sezonu.
Źródło: F1 on Twitter
Triumf Sami Wiecie Kogo, jednak Vettel stracił już
jedynie 0,092s. Drugi oddech Ferrari? Do grona ukaranych dołącza Verstappen.
Przyczyna: szósty silnik oraz MGU-H.
Wyników
kwalifikacji chyba wszyscy są świadomi, jednak wszystko po kolei. Fernando
Alonso uskrzydlony nową umową (a może brakiem przyszłości z Hondą), zaczął
wykręcać czasy na poziomie Top10. Chyba każdego fana F1 będzie cieszyła taka
wiadomość, bo jakby nie było, Alonso to ikona F1, od którego zachowania na
torze może się uczyć choćby Lance Stroll, który o mało nie spowodował kolizji z
Groszkiem, podczas rozgrzewania opon. Po Q1 odpadają: Ericsson, Stroll,
Hartley, Wehrlein, Magnussen. Hamilton jako pierwszy opuszcza pit lane na
początku Q2¸ żeby zaraz potem wykręcić rekord toru - 1:33.560s.
Robi wrażenie.
Źródło: F1 on Twitter
Nieszczęśliwcami po Q2 są: Massa, Kvyat, Vandoorne,
Grosjean, Hulkenberg. Q3 już tak naprawdę było tylko czystą formalnością. Nie
ma się już zbyt co rozpisywać, Hamilton wszystkich zniszczył i w niedzielę
wystartuje z pole position. Czy znajdą się na niego mocni?
Niedziela (Race
Day):
Tuż przed
wyścigiem, absolutnie każdy zadawał sobie tylko jedno pytanie. Czy Hamilton
zdobędzie w Austin swój czwarty mistrzowski tytuł? Żeby to osiągnąć, jego
główny rywal, Sebastian Vettel, musiał znaleźć się na 6. pozycji lub niżej w
przypadku zwycięstwa Brytyjczyka. Drugie miejsce – 9. lub niżej. Jednak nie
jesteśmy na wykładzie ze statystyki, lepiej wszystko zobaczyć. Tego samego
zdania był Usain Bolt, który pojawił się na torze i zagościł w garażu Mercedesa.
Wiadomo, że ‘Americans do it better’, dlatego nawet wyścig F1 został zaplanowany
z rozmachem. Legenda sportów walki, Michael Buffer, wywoływał każdego kierowcę
z tunelu, jak na prawdziwych zawodach bokserskich. Po emocjonalnym odśpiewaniu
amerykańskiego hymnu, zawodnicy zasiedli do swoich maszyn. Bolt pomachał zieloną
flagą i po okrążeniu instalacyjnym, cała stawka ustawiła się, aby rozpocząć ściganie. Już na samym początku emocje sięgnęły zenitu. Po średnio udanym starcie Hamiltona, Vettel
objął prowadzenie. Jak trzeba przyznać, że Brytyjczyk jest genialnym kierowcą,
tak, jego starty nadal pozostawiają czasem wiele do życzenia.
Źródło: COTA on Twitter
Nie
wiadomo, na ile to było słabe tempo, problem z autem, czy po prostu Valtteri
Bottas spowalniał resztę stawki, aby Hamilton mógł mieć spokój i skupić się na
walce z Ferrari Vettela. Co przyniosło oczekiwany skutek, bo niedługo potem
Lewis odzyskał P1. Verstappen przesuwa się aż na 11 pozycję po starcie z 16,
żeby niedługo potem być na 6. Tyle szczęścia nie miał jednak jego partner,
Daniel Ricciardo, który niedługo po zmianie kół został zmuszony zatrzymać się
na poboczu, gdyż jego silnik dokonał żywota.
Źródło: F1 on Twitter
Ta informacja
niespecjalnie powinna ucieszyć Fernando Alonso. Silniki Hondy to może dno i
trzy metry mułu (Hiszpan musiał ponownie zakończyć ściganie przedwcześnie.), ale
już na początku wyścigu musiały się wycofać dwa bolidy z francuską jednostką. Choć
w życiu pewne są cztery sprawy. Śmierć, podatki, pech Alonso oraz walka Pereza
z Oconem. Jednak emocje nie opuszczały także czołowych pozycji. Verstappen
nagle znalazł się za plecami Vettela. Niemiec zdołał uciec i z młodym Holendrem
musiał walczyć jego kolega. W międzyczasie, Vettel awansował na drugi stopień
podium. Raikkonen bronił się do ostatniego zakrętu, jednak to okazało się za
mało i wypadł poza pierwszą trójkę. Lewis Hamilton zwycięża po raz 9 w sezonie
i 5 raz z rzędu na COTA, czym zwiększa swoje szanse na tytuł do 99,99%. Za nim
Vettel, Verstappen… I tu następuje zmiana programu. Po obejrzeniu powtórek
można zauważyć, że przy wyprzedzaniu Raikkonena, Verstappen wyjechał czteroma
kołami poza tor, co skutkowało 5-sekundową karą. Max zachował kamienną twarz,
ale w środku cały się gotował. Mniej dyplomatycznie zachował się jego ojciec,
który na Twitterze nie pozostawił suchej nitki na Ferrari oraz na całej F1.
Źródło: Jos Verstappen on Twitter
Więcej powodów do świętowania miał jednak Mercedes. Nie jedynie przez zwycięstwo
Hamiltona, ale niemiecki team zagwarantował sobie czwarty mistrzowski tytuł.
Nawet Nikki Lauda zaczął wszystkich ściskać. Jednak wielka feta została chyba
przełożona na ostatni wyścig sezonu. Oto wyniki dzisiejszych zmagań:
Źródło: F1 on Twitter
To był
ogromnie emocjonujący weekend. Minuta ciszy dla tych, których to ominęło.
Jednak to jeszcze nie koniec. Do zobaczenia za tydzień w Meksyku!
P.S. Swoją drogą, taki kolor butelek już by mógł zostać na stały. Cudny, prawda?
Źródło: F1 on Twitter
Kinga K.
Austin
COTA
Daniel Ricciardo
Fernando Alonso
Formuła 1
Kimi Raikkonen
Lewis Hamilton
Max Verstappen
Sebastian Vettel
sporty motorowe
USGP
Valtteri Bottas
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje












Komentarze
Prześlij komentarz